Misiolanda powstała dawno temu... Chyba gdzieś w okolicach 2004 roku. Może trochę wcześniej. Założył ją oczywiście Aleksander.
 Początkowo Misiolandia nie miała własnych ziem :). Potem okazało się, że jej granice są tam, gdzie aktualnie powinny być... 
Na działce, w domu, u dziadków itd... Oprócz miśków (Panadola, Cytrynka, Grubasiński, Kolorowgo, Olimpijskiego jedngo
i drugiego, Colargola, Polarnej, Polarnego, Kubusia Puchatka i Anglika oraz innych nie nazwanych) zamieszkiwali w tej Krainie 
również Alicja i oczywiście Aleksander. Aleksander dzierży najwyższą władzę w Misiolandii - jest Prezydentem, ale inne misie 
również zajmowały i zajmują różne ważne stanowiska - zależnie od potrzeby. Alicja - Dzidzia też ma różne funkcje, np. Prezesa 
Banku Centralnego - jest coś na ten temat w krórymś wydaniu Wieści.
Co do Wieści Misiolarskich... Powstały trochę dla zabawy, a trochę, żeby zachęcić Prezydenta Aleksandra do czytania. Ale głównie 
dla zabawy. I odniosły oszamiałający sukces :) Już do pierwszego wydania musiało być sprostowanie... :)
Wydawało się, że gazeta nie będzie się ukazywać długo i będzie jakimś mało znaczącym szmatławcem :). Z tego powodu nie 
zachowały się elektroniczne wydania od nr1 do nr5, (dla potrzeb wydania internetowego zostały odtworzone). Ale jednak 
przetrwała... I Aleksander czyta, czeka na nowe wydania, a nawet sam  próbuje je tworzyć i może z czasem to on będzie redaktorem 
naczelnym naszej gazety.
Tak więc z biegiem czasu Wieści Misiolarskie stały się, wybiórczą bardzo bardzo, kroniką życia i fantazji Misiolandczyków.

A dotychczasowy redaktor naczelny z radością i za darmo pisze nowe wydania... :)
                                                         A oto i on gdzieś tak w połowie istniejących wydań...             
11 kwietnia 2007 roku