Jak każda poważna gazeta intenetowa, Wieści Misiolarskie będą miały swoją galerię. Jednak w przeciwieństwie do typowych
i pozbawionych subtelnego smaku wydań innych gazet, będziemy tu przedstawiać nie wątpliwej jakości i pozbawione artystycznego
wyrazu zdjęcia, ale prace plastyczne naszych czytelników lub mieszkańców Misiolandii. No głównie mieszkańców... A precyzując -
prace naszego Prezydenta. A może, w przyszłości i prace niejakiej Dzidzi. Bo Dzidzia artystką wielką jest... Zobaczymy.
Na razie prezentujemy prace powstałe pod wpływem wydania intenetowego naszej gazety..., a może ze względu na fascynację
naszego Prezydenta pewnym programem komputerowym niewiadomego, a przez to podejrzanego i niezupełnie legalnego,
pochodzenia... Tzn. sam program jest jak najbardziej i prze OK, ale historia jego przybycia do nas nie do końca jest jasna.
I niech tak pozostanie...
A oto i owe prace... Tytuł redakcji: krytycznie o Prezydencei, z nabożeństwem do Sztuki

Biskup i My
Praca powstała dzięki i z inspiracji wyczynów ulubieńca
mieszkańców Misiolandii, ks. Biskupa w programie
"Ziarno". Zdaniem redakcji WM ks. Biskup nawet podobny.
Skromne środki wyrazu, ale uśmiechy jakie!!!
Misie
To dzieło nie wiadomo czemy powstało i co było inspiracją.
Wiadomo jedynie,że ten pierwszy to niejaki Panadol.
Ale czemu pierwszy?
Misiolandia
Praca porównywalna pod względem ilości postaci i kunsztu arysty z trochę mniej znaną "Bitwą pod Grunwaldem" Matejki.
Tytuł mówi sam za siebie, ale już obecność na tym płótnie tajemniczego i trochę bez sensu kiosku Ruchu, porównuje się z
tajemniczym, dość znanym chociaż na boga nie aż tak, uśmiechem niejakiej La Giocond'y (Mona Lisy). Ech artyści, kto ich
zrozumie...
Miś 2
Tytuł obrazu sugeruje, że miś powstał na bazie jakiegoś
Misia 1, ale historia malarstwa nie zna Misia 1
w spódnicy. Tajemniczości przekazu sprzyja tabliczka
z adresem umieszczona wewnątrz mieszkania. Choć sam
adres jest dobrze znany historykom sztuki...
Panadol
A tego akurat płótna komentować nie trzeba. Sam Mistrz Panadol.
Na Hulajnodze.
Klasyka malarstwa, dominująca postać w wieczorowo-bankietowej muszce,
na pożyczonej od Ady hulajnodze. W tle bezkresna biel nowożytnego świata,
tzn. tła nie ma.
Obraz namalowany temperą na dykcie, miał być, ale na razie wydrukowany
na drukarce komputerowej. Wisi i cieszy oko w pokoju Prezydenta i Dzidzi.